To co jest poniżej linku, jest już nie aktualne, ale zostawię dla potomności.
To jak się to ma dzisiaj? Kto odbiera główną wygraną, skoro nadal się składamy na wspólną grę?
Różnica jest taka że obecnie gramy w kupony cząstkowe, na każdym wydrukowanym kuponie z gry jest odpowiedni % w zależności na ile kuponów cząstkowych został podzielony główny kupon, czyli w zależności od ilości graczy, ewentualnie ilości udziałów, bo w naszej grze można mieć maksymalnie jeden udział więcej od gracza z najmniejszą ilością udziałów.
Więc teoretycznie swoją wygraną odbiera ten co ma kupon.
I tu nie jeden z Was powie że to przecież Ja mam wszystkie kupony. I to jest prawda, ale tylko jeden z nich jest moją własnością, pozostałe są własnością graczy.
To jest taka sama zasada jak ktoś u ciebie coś zostawi i to nie jest Twoje tylko tej osoby.
Jeśli sobie to przywłaszczysz to zostaniesz pociągnięty do odpowiedzialności.
A gdyby powyższy link już nie działał, to poniżej.
Kiedy szczęściarz trafia szóstkę, sprawa jest prosta.
Szczęśliwiec odbiera pieniądze i może się cieszyć wygraną. Ale kiedy na
szczęśliwy los składa się grupa osób, np. znajomych z pracy, sytuacja
komplikuje się. Kto ma prawo do nagrody i jak uniknąć nieprzyjemności ze strony
urzędu skarbowego?
Wątpliwości
wyjaśnia biuro prasowe Totalizatora Sportowego. Wyjaśnia,
że istnieją trzy możliwości rozwiązania takiej sytuacji. Pierwsza z nich
rozgrywa się, kiedy w
kolekturze pojawiają się wszystkie osoby, które składały się na kupon i
zgodnie przedstawiają oświadczenia, w których deklarują swój wkład w koszty
nabycia losu. Wtedy nagroda jest wypłacana w równych częściach każdemu z wygranych. Jednocześnie
kolektura wydaje zaświadczenie o wygranej, które może być potrzebne w urzędzie skarbowym do
udowodnienia, skąd pochodzą pieniądze. Tam też szczęśliwcy będą musieli zgodnie
potwierdzić, że wspólnie nabyli kupon Lotto.
Płatnikiem podatku
jest w tym wypadku organizator gry liczbowej, który odprowadza 10% od wygranej
sumy do Skarbu Państwa. Oznacza to, że wygrani dzielą między
sobą 90% wygranej kwoty.
Drugi
scenariusz może być taki, że w kolekturze pojawia się jedynie przedstawiciel
grupy wygranych. Posiada on przygotowane wcześniej u notariusza dokumenty,
w których może być ujęte, jaki proporcjonalny wkład miał każdy uczestnik grupy
w zakup losu. Nagroda,
na podstawie takiego dokumentu, jest dzielona wedle proporcji i
przelewana na konta wszystkich właścicieli losu. Podatek nadal jest
zryczałtowany i jego opłacenie pozostaje w gestii organizatora gry.
Ostatnia sytuacja zakłada, że tylko jeden przedstawiciel grupy bierze na
siebie całą wygraną. Może on podzielić się nią z pozostałymi.
Wtedy jednak obdarowani
będą musieli rozliczyć się z urzędem skarbowym z otrzymanej darowizny.
Podatek w tym wypadku
może wynieść do 20% otrzymanej sumy.
Dodam tu od siebie, że powyższe nie dotyczy tylko głównej wygranej, a wygranych powyżej 2280 zł.
- Dodatkowa informacja, wygrane niższe od wygranej I stopnia, powyżej kwoty 2280 zł odbiera tylko Skarbnik i uzupełnia depozyty graczy wg udziałów.
- Koszt odbioru tej wygranej Skarbnik ustalił na jednorazową kwotę 114 zł. (5% z 2280) która zostanie pobrana z kont depozytowych graczy wg udziałów.
- Powyższa opłata nie dotyczy stałych graczy (gra powyżej 3 miesięcy z cyklicznymi wpłatami)
Więcej pytań i odpowiedzi na grupie na FB
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz